Wyprawa na Ural
|
|
17.41 - czterdzieści jeden minut po wyjściu z pracy. Dla umysłów ścisłych, prosimy o podanie odpowiedzi na następujące pytanie: "Ile minut przed tym zdjęciem byliśmy w monopolowym?"- odpowiedzi słać na adres www.spontan.com.pl nagrody czekają. |
| Nocleg w hotelu 1000-gwiazdkowym |
| Wjazd do Czarnobyla - słynnego ukraińskiego uzdrowiska. |
| Czarnobyl - inne podejście, też nieudane |
| Tu to pewnie nikt z 10 lat nie jeździł |
| O znowu zasieki i doły czyżby zamknięte. |
| Co za naród drzewa padły ludzie żyją (ta pani ma 22 lata). |
| Cholera, że też musiało zacząć padać |
| Tereny zielone w wielkim mieście |
| Jak to się stało żeśmy stali na tym zdjęciu? |
| Czemu ten gość oddala się z naszym aparatem? |
| Ostatnia kolacja na Ukrainie, czyli islamski napad na radziecką konserwę. |
| Kursk zdobyty. |
| Środkowy pas jak zauważyliśmy był tylko dla jednośladów. Poza tym to był dziwny most, było pod górę. |
| Sierra po zderzeniu z Ziłem(dobrze, że tylko przechodził a nie jechał) do dziś boli go kolano. |
| Gagarin wiecznie żywy. |
| A teraz to my wylądowaliśmy |
| Tu lądował pierwszy kosmonauta. |
| Tu była pierwsza gleba. Było ciężko. |
| Ten objazd też zignorowaliśmy |
| Asfalt rozwijają tylko w dni powszednie - zdjęcie na 907 kilometrze autostrady A11. |
| Skrzyżowanie ze słynnym Bursztynowym Szlakiem autostrady A11. 6934 kilometr 6 dni po zdjęciu z 907km, na wschodzie bez zmian. |
| Stepy Akermańskie. |
| Same stepy. |
| Po naszej zimie to nic takiego. |
| Tu na ten przykład miał być most. |
| Rozkład jazdy zupełnie nieprzydatny |
| Załadunek na prom w kolejności: kamazy, autobusy, busy, osobowe, motocykle |
| Hurtownicy arbuźnicy - za chwilę poznamy prawdziwy smak dyni. |
| Obiad - 3-ty dzień a krajobraz taki sam (brak drzew). Może chociaż jedno małe drzewko? |
| Gdzie do cholery są te drzewa. |
| Wielbłąd, co tu robi wielbłąd. To w tle to prawdziwa jurta, więc nie trzeba jeździć do Mongolii aby je zobaczyć. |
| Ził po przepiciu. Proszę zwrócić uwagę na sflaczałe i wypróżnione garby. Brak piegów to tylko zmyłka przeciwnika. |
| Nie pytajcie co działo się po podniesieniu rogatek. W Wołgogradzie (od czasu wielkiego oblężenia) drogi dzielą na jednokierunkowe, dwukierunkowe, bezkierunkowe, przeciwniekierunkowe, wprostproporcjonalniekierunkowe, prawo, lewo, i ogólnie stronne. Byliśmy jedynymi motocyklistami którzy opuszczali ostatni skrzyżowania. |
| Broń automatyczna jest tylko ze względu na 'dziką jednośladową zwierzynę'. |
| Z kolacją trzeba się najpierw pobawić |
| Tak to jest jak spotyka kapitan kapitana |
| O jakieś miasto chiba. |
| Kolega z pl.rec.motocycle uznał nas za niepoważnych, ze względu na strój, dlatego z nami nie jeździ. |
| Izi, czaple i nosorożce. |
| Tędy mamy jechać, poszaleli. Ten biały punkt to wyłaniająca się z otchłani Africa. |
| A tu znowu poszaleli żeby w skale mieszkać. |
| Gdy na dupie odcisk cegły. |
| Próba noclegu. |
| Wołgą Ikarusa nie przebijesz. |
| Takie (przykładowe disco) w stylu Salwadora Dali (zdjęcia z nocy nie wyszły) z basenem i wejściem do morza. |
| Taki widok z okna hotelu mamy. |
| Biedna Odessa. |
| Mołdawia i my. |
| Tu wykonałem właśnie back flipa (polskie tłumaczenie salto w tył). |
| Mosty mają przecudne. O dziwo wytrzymał, a nie wyglądał. |
| Żeby nie było wątpliwości, tniemy autostradą. Najgłówniejsza droga w okolicy, a i znaki międzynarodowe. |
| Mówiłem nie zbaczać na czerwone drogi. |
| Ani na żółte. |
| Dobrze że postawili nowy most, stary był już troszeczkę sfatygowany. |
| No nie znowu obóz cygański (ale bimber pędzą dobry). |
| Ci nigdzie nie pędzą zostali gdzieś między XIX a XX wiekiem. |
| Do tej pory nie wiemy co to może ktoś pomoże rozszyfrować. |
| Może kawałeczek chociaż prostej co by 2 bieg wrzucić. |
| Jechać nie jechać? - oto jest pytanie. |