Uruchomienie silnika po dłuższym postoju





Użytkownicy AT często narzekaja na problemy z odpaleniem motocykla po dłuższym postoju (najczęściej kilka dni lub więcej). Z początku roku 1997, w modelu RD07A, Honda opracowała rozwiązanie, które jest bardzo tanie, łatwe do zastosowania i w 100% skuteczne. Sprawdziłem to u siebie na RD07 z roku 1996, ale wg autorów działa też na starszych RD03 i RD04.

Problem spowodowany jest przez odparowywanie paliwa z gaźników, co z kolei jest wynikiem sposobu odpowietrzenia / wentylacji komór pływakowych gaźników. Gaźniki sa połączeone w górnej części czarnym trójnikiem, którego jeden koniec długości ok. 3 cm skierowany jest do góry. U mnie założony był na niego wężyk długości ok. 10 cm, ale nie zawsze tak jest. Przy dłuższym postoju benzyna będąca płynem lotnym swobodnie paruje się przez tą właśnie rurkę. Chcąc uruchomić silnik musimy kręcić rozrusznikiem aż do ponownego napompowania paliwa do komór pływakowych.

Czego potrzeba do przeprowadzenia modyfikacji?

Części do przeróbki dostaniemy w każdym sklepie z częściami samochodowymi za 5-10...
-ok. 0,5m wężyka paliwowego / gumowego o wewnętrzenej średnicy 4mm i grubości ścianki 1mm
2 trójniki odpowiednie dla tego przewodu, za pomocą których będziemy przewody łączyć

Oczywiście można udać się też do serwisu Hondy i kupić to wszystko, ale jeżeli nie widać różnicy to po co przepłacać? ;-)


Modyfikacja
Wszystko jest ładnie przedstawione na poniższym schemacie. Na czerwono przewody istniejące w starszych modelach, na niebiesko wprowadzone w RD07A.



1. Po zdjęciu zbiornika paliwa, opisaną wcześniej rurkę łączącą gaźniki musimy za pomocą wężyka i trójnika połączyć z czarnym przewodem odpowietrzającym, łączącym gaźniki w ich dolnej części (zdj. 1). Przecinamy dolny przewód, wstawiamy trójnik, podłączamy zakupiony wężyk, a drugi koniec prowadzimy do rurki wystającej z gaźników (zdj. 2,3,4).





2. W zasadzie to już mógłby być koniec przeróbki i wszystko powinno już działać, ale żółte ludki pomyślały, że przecież niektórzy użytkownicy AT lubią potaplać się w błocie i odpowietrznik gaźników, kończący się w okolicach tylnego amortyzatora, mógłby się zatkać...
Żeby tego uniknąć należy jakieś 5-10cm za świeżo założonym trójnikiem wstawić jeszcze jeden, podłączyć do niego jeden koniec wężyka (zdj. 5), a drugi umieścić w okolicach gaźników z wylotem skierowanym w dół, żeby uniknąć przypadkowago zalania (zdj. 6).
To pozwoli gaźnikom "oddychać" górą w przypadku zatkania dolnego przewodu odpowietrzającego.




I to wszystko... Cała operacja nie powinna zająć więcej niż 30 minut, a radość, że to naprawdę działa i brak nerwów przy uruchamianiu pozostaną na lata :)

Żeby przypadkiem ktoś nie pomyślał, że jestem jakimś gigamózgiem i sam to wymyśliłem, to informuję, że dane na temat modyfikacji znalazłem na jednej z zachodnich stron poświęconych Hondzie Africa Twin.

Zachęcam do wykonania przeróbki i życze powodzenia
Pozdrawiam
Barthez (btx@o2.pl)